Expandmenu Shrunk


Wszystko zaczyna się za szybko

Zmrok otacza nas jak zimakobieta 1
płomień świecy tańczy z cieniem
rozpadła się przestrzeń
nie ma drogowskazu
litościwa noc pozwala Ci iść
żal ściska gardło  łzy
grymas cierpienia się wyłania
na granicy jawy  śnisz
chcesz zapytać ciemność
zwiewna  suknia  szkarłat
skrzydła bólu  miłosiernie
cisza budzi dzwony  wiara
to Ty mnie zatrzymałaś
językiem snów  dotykiem
może na przekór poezji
a może fantazji kluczykiem
wszystko zaczyna się za szybko
skończy się prędzej niż musi
zasypiam aby się nie narażać
bogatszy o łzy  krople duszy
z oddali sennej obudzi mnie
obraz twój  bez wstydu
znieczulony rzeczywistością
przyjmę go z pokorą